"Opisana przez „Gazetę Wyborczą” historia zaczęła się w 2004 r., gdy pokrzywdzona dziewczynka miała dziewięć lat, a Zdzisław Kurski – 17. Trwała trzy lata. Jej i jego rodzina były zaprzyjaźnione, spędzali razem wakacje. W 2014 r. dziewczynka zaczęła się samookaleczać. Podczas terapii powiedziała psycholożce, że była wykorzystywana: starszy kolega wchodził na nią od tyłu i robił „masaż”. Zakazywał jej o tym opowiadać, groził, że jej ojciec straci pracę." - polityka.pl
Odnośnie pytania w opisie: niestety dzieci również mają udary zarówno niedokrwienne, jak i krwotoczne. Najczęstszą przyczyną jest tzw. krwawienie dokomorowe powstające przy trudnych porodach lub u wcześniaków. Po takim krwawieniu krew z komór mózgowych czasami przebija się do miąższu mózgu powodując właśnie udar krwotoczny, tzw. powszechnie wylew. Najczestsza przyczyną porażenia dziecięcego mózgowego. Nie ma za co.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Słabe photomoto. Autor mógł trochę zagiąć prącie, żeby wyglądało, że faktycznie jest naklejony na szybie. Najśmieszniejsze, że im****le w komentarzach dają się nabierać na takie marne fejki. Cóż, POmioty nigdy nie były zbyt bystre...
Do boju Tworki do boju, nazwać was sektą to mało powiedziane. Któregoś z waszych guru to choćby złapali z zakrwawioną siekierą w ręku i ludzką głową pod pachą to byście krzyczeli że to temat zastępczy by zataić środkowy palec Lichockiej.
A teraz na wesoło proszę podobne treści umieszczać na temat Islamu. Acha straszeczek obleciał adminów. Czyli równość i wszystko o co walczycie. I zdradzę Wam coś w tajemnicy, Admin (każdego portalu) to też może być tfu p... A jeżeli chodzi o przenoszenie zwyrodnialców do innej Parafii to moim zdaniem powinno być 50% wyroku dla takiego czy innego biskupa za każdy czyn i obligatoryjne przeniesienie do stanu świeckiego.
"Opisana przez „Gazetę Wyborczą” historia zaczęła się w 2004 r., gdy pokrzywdzona dziewczynka miała dziewięć lat, a Zdzisław Kurski – 17. Trwała trzy lata. Jej i jego rodzina były zaprzyjaźnione, spędzali razem wakacje. W 2014 r. dziewczynka zaczęła się samookaleczać. Podczas terapii powiedziała psycholożce, że była wykorzystywana: starszy kolega wchodził na nią od tyłu i robił „masaż”. Zakazywał jej o tym opowiadać, groził, że jej ojciec straci pracę." - polityka.pl