Ale to przecież wina organizacji pracy w przychodniach! Gdyby lekarze i rejestratorzy nie zdawali tego na pacjentów, tylko wołali zgodnie z kolejnością rejestracji, a osoby uprzywilejowane sami dawali na początek kolejki, tak by te nie musiały się o nic prosić, niczego tłumaczyć, nie byłoby problemu.
to takze sie tyczy o wyborcach platformy