Cały ten bełkot z tym Opolem to pasza dla motłochu. Całe to poświęcenie dla idei to niedojrzałość społeczna. A jej efekty to banda rozgrymaszonych Brajanków, Jesic i innych popaprańców. Zachowanie gó****ków w piaskownicy. Dla idei się żyje i jeżeli ma się coś twórczego w sobie i można to wyartykułować to właśnie nadarza się okazja na scenie, tej opolskiej scenie bo idzie na żywo i można cokolwiek zrobić. Ale jak się nie posiada charakteru, który jest niczym wobec własnego ja, to się pozostaje zwykłym szemranym bezosobowym kmiotem chowającym się za pustosłowiem.
Czasem bywa tak że przyprowadziłeś księżniczkę wieczorem a o poranku otwierasz oczy i pierwszy z krzykiem ucieka z ciebie szkielet a reszta woła czekaj a ja.?!
20 chyba 13