u mnie było zupełnie odwrotnie to moja żona za mną latała :D ja w ogóle nie byłem nią zainteresowany bo miałem dziewczynę.... jednak kiedyś dla świętego spokoju dałem się zaprosić na kawę z zamiarem powiedzenia jej żeby sobie dała spokój ..... niestety serduszko zrobiło bum w pewnym momencie .... i już nie miałem tamtej ... tylko byłem już z moją obecną żoną :) już 10 lat razem i 7 po ślubie
janek to dałn