Ciekawe czy RM swoim wiernym wyznawcom powiedziało jak zakończyła się ta historia: trauma matki, cesarka, potwornie zniekształcony i niedorozwinięty noworodek który umiera kilka dni po narodzinach. Zapewne w wersji RM dziecko ma się dobrze a wszelkie jego defekty były po prostu wymysłem złej matki i innych lekarzy którzy chcieli to dziecko zabić na chwałę diabłu...
jurek. musisz iść do psychiatry. Koniecznie