Film praktycznie nie miał nic związanego z książką, nie dziwie się młodym.
Zapewne wielu poprostu nie czytało, ale ja jako iż przeczytałem tę książkę, stwierdzam że jest to poprostu film z nazwą "kamienie na szaniec" bez jakiegoś większego związku.
Cisną jak mohery do Rydzyka!!!