"Poseł to ma klawe życie! Nie dość, że na konto wpływa mu wysoka pensja, diety i inne dodatki, to jeszcze stołówkę parlamentarzystów w Sejmie ominęła inflacja. Ceny są tam nawet niższe niż w barach mlecznych. Posłanka Klaudia Jachira ujawniła, ile kosztuje tam obiad. - Nie zgadzam się, żeby w czasach drożyzny stołówka sejmowa była miejscem, gdzie zupa od dwóch lat kosztuje trzy złote – mówi Faktowi posłanka Koalicji Obywatelskiej. Dodaje, że posłów stać na zapłacenie normalnej ceny za obiad." - fakt.pl
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
To początek państwa Putinowskiego. Spodziewam się pełnej kontroli internetu. Zobaczymy ile ten PiSowski Goebbels dostanie kasy, na ograniczenie swobody w internecie. Tak się wygrywa wybory, leszcze za 500+.
Oj tam, oj tam! To były dopiero wstępne przymiarki. Poczekajmy, co wymyślą w następnych wyborach!