Heh, nie ma już tych czasów, kiedy kobieta nie musiała być mądra, a panowie wstawali kiedy wchodziła do pokoju czy siadała z nimi do stołu. Teraz tylko umieją lampić się w te swoje telefoniki, bełkoczą kiedy się przedstawiają, i nie potrafią się wysłowić.
dla lewackiej chołoty, zielonych i innych świrów XXI wieku, ten przekaz i tak nie dotrze...