Jeśli on jest w Łódzkim Koperniku to mu za dużo życia nie zostało, bo każdy w Łodzi wie że to już "Wykańczalnia" nie szpital. To jedyny szpital w Łodzi do którego na równi ilości przyjazdów z karetką z pacjentem jest przyjazdów po pacjenta Karawany z zakładu pogrzebowego.
Wszystkie pieniądze tak czy inaczej pochodzą od zwykłych Kowalskich i Nowaków...