w tym roku zgubilem juz jeden nozyk.w tamtym rozbilem szybe 2/3 m w budynku agenta ubezpieczeniowego -oczywiscie w tej firmie mam oc...zawadzilem o resztki pniaka drzewa i polecial ,wbil sie w sciane za biurkiem ,na szczescie juz nikt tam nie siedzial-bo taki pech -juz zamykali.
W takim momencie wystarczy niechcący i w niezauważalny sposób przejechać kluczykiem (bądź elementem roweru) do gołej blachy. Przynajmniej ten kierowca już tak nie zaparkuje. Wiem, wiem... - inni będą... - ale powolutku można wszystkich tego nauczyć ! :)
Przyznam, że miałem parę razy satysfakcję jak de**l w aucie za 100 tys. w górę zaparkował tak, że nie można wyjechać czy przejść. Bogaty mandatu się nie boi ale zryty bok auta aż lakier w ręce został - piękne i miłe uczucie ! :)
Mandat zapłaci w 5 min - ale polakierować cały bok - 10 razy więcej kasy i trochę zabawy ;)
Dla mnie ksiądz kojarzy się z pasożytem i pe****lem.