Ale to chyba matka biologiczna, która zostawia dziecko w oknie życia ma jeszcze czas, żeby się rozmyślić. Takie dziecko nie ma też "z miejsca" uregulowanej sytuacji prawnej. Przypuśćmy, że matka się rozmyśli, przyjdzie po dziecko, a dziecka nie ma... Afera by się taka zrobiła, że siostrzyczki skończyłyby w wanience z s*dą kaustyczną albo w dole z wapnem.
Pe**ły do gazu!