Powinni mu zrobić taki psikus, w środku miasta wysadzić dziada z auta i odjechać, zostawiając obes.ańca samego.
Ciekawe jak by szybko doszedł do prawdy, po krótkiej konfrontacji z suwerenem.
Ciekawe czy też by się tak woził po chodnikach jak tutaj pewnym zamaszystym krokiem.
Ale to żadna nowość, takie praktyki są stosowane od wielu lat, że produkcja idzie w jednym kraju, później wysyłają do drugiego kraju towar, gdzie się nakleja tylko naklejkę "Made in..." i sprzedaje drożej, jako produkt danego "niby lepszego" kraju. Robią tak np. Niemcy, które produkują w Polsce swoje produkty, nazw firm niż nie będę podawać.
Jaryca!