Szacunek zapewne, ale nie tym co byli w Marszowicach we Wrocławiu."Pomoc" ograniczyli do zwijania kurtyn wodnych, których nie chciało im się napełnić. Dzięki ich "zaangażowanie" musieliśmy kolejne setki metrów nocą worków układać
Śmierdząca ruska onuca Anton , rozpier….. kontrakt na smiglowce , które teraz by się przydały!!!!! C**a męska Plaszczak nie potrafił zrealizować żadnego kontraktu a ten flet - to już w ogóle !!!! Pięknych mieliśmy przełożonych , obrońców Ojczyzny!!!!!😤😤😤😤😤😤
Bo to z barana co przemielił go TIR jak jechał droga obok której była ścieżka dla rowerów.