Ciekawe że taki iBlender już był w sprzedaży parę lat temu. Nazywało się to Juicero. Co prawda nie był to produkt Apple, tylko startupowy projekt jednego oderwanego od rzeczywistości człowieka. Było to kompletnie bezużyteczne ustrojstwo, łączące się przez wi-fi z telefonem, na który trzeba było pobrać specjalną aplikację, żeby można było z tego korzystać. A służyło tylko do wyciskania soku. Cena też była oderwana od rzeczywistości- 700$ za sztukę.
Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w 100% prawdziwe?
- No nie, właściwie to tylko to słyszałem...
- Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz...Przejdźmy do filtru drugiego, filtr dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym?
- Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego
Grzesiu spotyka i uklada sie z bylymi komuchami nie wiem co gorsze.