Ale, jakby jemu ktoś rozwalił pomnik jakiegoś faszysty, czy innego prawka o wątpliwej reputacji, bo by latał i miałczał po całej Europie, pokazując, że jest jeszcze większym świrem, niż sądzono i że nałożone kary były za małe.
To jest wafliwy klucz. Oszukuje. Prawidłowe są te pojedyńcze. Od razu pokazują w gtórej grupie jesteś: szczęściarzy którym wszystko wychodzi od razu, czy musisz skożystać z drugiej szansy.
I dlatego amerykany nie chcą zmian map na te bardziej realne pod względem wielkości kontynentów: mają swoją, dokładnie taką i pomarańczowy rozczochrniec mówi, że jest najlepsza.
Ale, jakby jemu ktoś rozwalił pomnik jakiegoś faszysty, czy innego prawka o wątpliwej reputacji, bo by latał i miałczał po całej Europie, pokazując, że jest jeszcze większym świrem, niż sądzono i że nałożone kary były za małe.