Głównym zamysłem nowej podkomisji Macierewicza jest udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że Kaczyński Lech był prezydentem tysiąclecia. Miernotę wynieść na cokoły, a może nawet ołtarze. Katastrofą, czy też zamachem się nie zajmują, bo nie ma w niej ani jednego specjalisty od badania katastrof lotniczych. A ci prawdziwi spece od tej dziedziny jak widać, są już systematycznie zastraszani. Ale ciemny lud wszystko kupi.
Znów się Głupi Tomasz odezwał...