Nie wiem skąd te oburzenie. Zawierane są umowy asymetryczne z podmiotem kk (aka konkordat), gdzie jedna strona dostaje za symboliczne 1% wartości a druga strona musi krocie przypłacać za podobne transakcje na swoją niekorzyść, to przechodzi na obyczajowość (aka "the normative power of the factual").
Problem w tym, że te pisma są przeładowane symbolami, które świetnie rozumieli ludzie z tamtych czasów, a dla nas potrzebne są objaśnienia. Część księży potrafi to robić, reszta pewnie nie chce, bo to nie jest łatwe. Np. taki Abraham kiedy miał zaciukać syna, by zawrzeć przymierze, to mu w zamian podsunięto "baranka". Otóż nie baranka, a barana. A baran to symbol przywódcy stada. Czyli sygnał dla Abrahama, żeby oddał w ofierze siebie (dzisiaj mówią "poświęcił się dziełu Boga"). Ale jak w kwestiach teologicznych wolicie słuchać jakiegoś maksia, to winszuję i życzę powodzenia
I to wlasnie jest id**tyzm lewakow , ikea jest prywatna firma i ten prywaciaz moze sobie poświecić SWOJ sklep swoj samochod, Moja własność moj problem , :) i jak widac ikea ma sie dobrze bo moze wlasnie bóg pomaga , lewica za co sie nie bierze to rozpieprzy bo wlasnie u niej Boga nie ma:)
Nie wiem skąd te oburzenie. Zawierane są umowy asymetryczne z podmiotem kk (aka konkordat), gdzie jedna strona dostaje za symboliczne 1% wartości a druga strona musi krocie przypłacać za podobne transakcje na swoją niekorzyść, to przechodzi na obyczajowość (aka "the normative power of the factual").