stugrap co ty gościu gadasz głupoty jakie przepisy, w pewnej przetwórni w sezonie miałem 295 godzin w ciągu miesiąca wiec nie gadaj głup, o jakiś kol wiek przepisach porostu umowa zlecenie, sobota i niedziela(często zdarzały się święta również pracujące) były normalnym dniem pracy i płacone normalnie, a jeżeli w niedziele nie przyszedłeś to opie*dol z góry na dół od kierownika. wiec taki jest nasz kodeks pracy co ma wszystko gdzieś.
Dlatego nie chodzę do kościoła bo ten polski ma tyle wspólnego z nauczaniem papieża co kot napłakał. I oczywiście jestem wierzący i zyje powiedzmy zgodnie z przykazaniami. Te czarne polskie pasożyty wciskajace ciemnej masie sieczkę sa potrzebne chyba w większości jedynie starszym dziadkom i moherowym dewotkom . Papież mówi wyraźnie ze ksiądz jest dla ludzi a nie odwrotnie , mówi tez ze maja zyc skromnie co nie znaczy ze maja chodzić na piechotę w sandałach ale np mój proboszcz wozi sie land rowerem z 2013 gdzie ja zapindalam i nie stać mnie na to wiec cos tu jest chyba nie halo.
stugrap co ty gościu gadasz głupoty jakie przepisy, w pewnej przetwórni w sezonie miałem 295 godzin w ciągu miesiąca wiec nie gadaj głup, o jakiś kol wiek przepisach porostu umowa zlecenie, sobota i niedziela(często zdarzały się święta również pracujące) były normalnym dniem pracy i płacone normalnie, a jeżeli w niedziele nie przyszedłeś to opie*dol z góry na dół od kierownika. wiec taki jest nasz kodeks pracy co ma wszystko gdzieś.