w 2001 roku tak mi kolesie maluszka przysypali przy odśnieżaniu.Pomoc Drogowa przyjechała i go nie znalazła (musiała być laweta bo wahacz się urwał).Ja myślałem że laweta go zabrała a PD myśleli że cudem sam odjechałem.Taka sytuacja.....Po tygodniu maluch się znalazł....zamarznięty :)
Tam DHL ma przejeb@ne