Jeżeli ja zobaczyłbym księdza PRACUJĄCEGO przy chorych(albo gdziekolwiek PRACUJĄCEGO) to oznaczałoby, że świat się skończył. A tak na poważnie, księża nie po to kończyli seminaria albo teologie żeby uczciwie(choć trochę) pracować - oni już z samego założenia(chodzi o kk) chcą żyć na koszt państwa i obywateli(wiernych) przy wsparciu zaborczej działalności watykanu.
Dla tych qurew liczy się tylko wygrana. W du**e mają ludzi.