Nie podniecajcie się aż tak bardzo - taki przepis już istnieje dla samochodów służbowych, ale oczywiście jak wiele "przepisów" nikt go nie egzekwuje, a teraz durnie z wiejskiej zamiast podszlifować to co już jest dołożą nowe paragrafy dublujące się, częściowo sprzeczne by potem zwykli ludzie mieli trudniej. Bo przecież myślenie męczy...
Przez księdza,który z komendantem vóde chleje strażnik nie ma życia rodzinnego.Klecha sam niech pilnuje a nie zawsze wojskiem ,strażą,czy policją się wyręcza.Śm***ie w spódnicach.
Mają wytyczne od Mariusza i wiedzą kogo mają zatrzymywać !!!