W porządnym chlewie nie jest to potrzebne, wchodzi tylko 2 - 3 osoby z obsługi i nikt więcej nie ma prawa. Większość ludzi nie ma świadomości że chorobę można na bucie przenieść. A to grozi upadkiem np. 1000 szt. w ciągu doby. W małych, wiejskich chlewikach to jest może śmieszne, no weź wytłumacz sąsiadowi że wejść do obory nie może pogadać z sąsiadem, jeszcze pomyśli że coś ukrywa, pędzi bimber w tajemnicy albo jeszcze coś. Może i przepis nierealny, ale uświadomić to by się przydało.
W krajach dobrze rozwiniętych komisje badań wypadków lotniczych biorą pod uwagę wiele czynników, które spowodowały daną katastrofę lotniczą. Niestety żyję w kraju pełnym ludzi bardzo doświadczonych komunizmem, bez przyszłości, gdzie ludzi wartościowych za okupacji zakopywano w Palmirach, mordowano w obozach, bo przyszłość leży w rekach ludzi podłych - ćwierć inteligentów, którzy trenują swój "trollizm" a zasłyszaną "więdzą" częstują resztę niezdecydowanego społeczeństwa, a przesiadują tutaj.
Panie Błaszczak widze że powiedzenie "PUNKT WIDZENIA ZALĘZY OD PUNKTU SIEDZENIA "jest u pana trafne idealnie , pamietamy słowa pana odnosnie wyjazdów premiera , ze kazdy taki wyjazd to sa pieniadze które mozna by np dać padającym szpitalom .Jesteś pan dnem dna i metr mułu
Po prostu zakodowany maxidjota