Pewnie, nie ma co się dziwić. Tak samo jak ktoś narzyga lub nasra gdzieś w miejscu publicznym, przecież to wszystko się posprząta. W ogóle po co przejmować się brudzeniem, przecież ktoś to posprząta. No właśnie ktoś, tylko czemu nie ten co nabrudził?
Jakoś jak byłem na rajdach PK gdzie na terenie biwakowym było kilka tysięcy studentów to nie było takich rzeczy. Jasne było śmiecenie, ale większość ostatniego dnia grzecznie po sobie posprzątała.
Kto nie słucha ojca, matki ten słucha psiej skóry. Nie wiem czy znacie angielski, ale gość lojalnie uprzedza, że jak nie wypnie d**y, to dostanie po nogach - uparta gówniara nie wypina, więc dostaje na własne życzenie. To co gość zrobił to ostateczność, ale miejmy nadzieje, że dzięki temu dziewczyna wyjdzie na ludzi a nie na biorącą krak szmatę.
tusk powinien zmienić nazwę partii na zawodowe sqrwysyństwo