Dodam więcej, nie ciągnęło się starych codziennie, żeby do szkoły autami wozili, na wf zwolnienie to było coś strasznego, a nie powód do zadowolenia, oraz wszystko zawierało tonę cukru, mimo to kurna nie było nikogo z ADHD...Były troszkę bardziej pobudzone dzieci i te mniej, nikt nie leciał z tym od razu do lekarza, bo dziecko nie chce odrabiać lekcji, kurna a które chce? Myślami się grało w piłę, albo na trzepaku wisiało, a nie lekcje...
Po co mu żona jak woli rybki.