nie zaszła konia od tyłu tylko zaczęła do niego biec więc zrozumiałe jest że koń w tej sytuacji zaczął uciekać i bronił się kopytami :) koń przednimi atakuje, natomiast tylnymi sie broni.
Od razu mi się przypomina jak Kurski podłączył się pod policyjny konwój i zapytany o to przez dziennikarzy z bezczelnym uśmieszkiem odparł że zrobił tak bo "dobrze się jechało".
A powiedz autorze durny kto chce zarabiać mniej?