Niech próbuje - może mu się uda. Ale jak mu się poszczęści, to niech zabierze ze sobą to, co wepchnął po kryjomu na WAWEL!! Dorobić koła, i niech turla za sobą do Rzymu.
Tak, tak - księża są na tyle bezczelni. Na pogrzebie mojego śp.dziadka, mało, że zawołał kasy jak lodu, odprawił pogrzeb byle jak, to w dodatku ani jednego słowa o dziadku nie powiedział poza "spoczywaj w pokoju". Za to bardzo dużo opowiadał o osobach plączących się po galeriach handlowych. Tak...
Niech próbuje - może mu się uda. Ale jak mu się poszczęści, to niech zabierze ze sobą to, co wepchnął po kryjomu na WAWEL!! Dorobić koła, i niech turla za sobą do Rzymu.