Byłem na tym zlocie ;) i faktycznie nie pasował mi ten baner. Myślałem, że będą kiełbaski do jedzenia, a okazało się że musiałem obciongnąć koledze kaliszowi, bo nikt inny nie chciał. Normalnie nie sądziłem, że w tych zwałach ma tego serdelka. po pół godziny okazało się, że ssałem jego zwałę tłuszczową i zrobilem mu malinkę. W końcu mnie naprowadził i poszło gładko, moje Ciepłe usta zalała jego znakomita w smaku, uryna. W końcu mógł się załatwić. Tym razem wiec moglem zapisać do udanych. Dostałem premie i wolne.
One donosiły za kasę kiedy to nie było modne.