Nie trzeba żadnego jadu meduzy. Większość polskich nieudaczników ma myśli samobójcze i poczucie nadciągającej zagłady (czytaj "za chwilę wpadnie na budowę niemiecki Pan i opyerdoli polskiego robala za to, że ten jak zwykle zyebał robotę i wypyerdoli polaczka z roboty na zbity pysk nie wypłacając mu pieniędzy). Buahahahahahahahahahahahahahahah...
Tak naprawdę wybór hotelu w moim przypadku zależy od sytuacji. Jeżeli wyjeżdżam na wakacje we własnym zakresie (zwłaszcza po Polsce w sezonie) to szukam tańszej kwatery (nie znaczy byle padliny) bo za niewielkie pieniądze można znaleźć ładne pokoje tylko dlatego że nie są w "chodliwym miejscu". Wolę na miejsce wypoczynku dojechać 5-10km (jeśli ma się samochód bądź super połączenie komunikacją nie jest to przecież problem) niż przepłacać "januszom biznesu" tylko dlatego że mam "widok na molo" itp
Mnie się podoba pomysł.