Brawo dla tego Pana. Podziwiam ludzi, którzy dla pasji porzucili swoje życie zawodowe. Aż się łezka w oku kręci, jak ten Pan opowiadał o swoim życiu. Zazdroszczę.
Jak koło domu był jeszcze kiosk to często widywałem panią z niego wychodzącą z wiaderkiem. Raczej z nim po mleko nie szła, tym bardziej, że zdążała z nim do kratki odpływowej zlokalizowanej na jezdni.
Bardzo pozytywna postać. Szacunek dla wszystkich którzy pracują uczciwie. Zamiast patologii jakiś gfiazt, które w Internecie pokażą co i z kim robiły, lepiej pokazać PRAWDZIWYCH ATRYSTÓW RZEMIEŚLNIKÓW którzy pokazują ale kunszt wiedzy i pracy własnych rąk.
Szanuję fachowców, którzy są dobrzy w swoim fachu. Co ten film robi na wiocha.pl?