I bardzo kur*a dobrze. Pojechałem do Zakopanego we wrześniu zeszłego roku, po to właśnie, aby nabyć dobrą, solidną ciupagę. Najlepiej bogato zdobioną, z kutym żeleźcem i ostrogą. Koniecznie chciałem ciupagę podhalańską, bo w przeciwieństwie do ciupag huculskich, mają wąski żeleziec, ułatwiający chwyt podczas korzystania z ciupagi jako podpory. I co? I gunwno kur*a. Wszędzie chińskie podróbki dla je*anych turystów. W całym zafajdanym Zakopcu nie mogłem znaleźć ciupagi. To jest ku*wa skandal. Prawie 500 km w śmierdzącym PKP i wszystko na nic.
No i? W czym problem? Typo jest oskarżony, a nie skazany. Ludzie to tępe małpy. Jedna wskaże drugą, powie "to ona!" i już reszta małp biegnie z badylami w łapie celem wymierzenia kary. Potem okaże się, że jednak dowody zaprzeczają winie, ziom wychodzi po 18 latach odsiadki, małpy robią zrzutkę na odszkodowanie, a typo i tacy umiera kilka lat później na raka. Może tym razem poczekajmy na dowody i wyrok?
I bardzo kur*a dobrze. Pojechałem do Zakopanego we wrześniu zeszłego roku, po to właśnie, aby nabyć dobrą, solidną ciupagę. Najlepiej bogato zdobioną, z kutym żeleźcem i ostrogą. Koniecznie chciałem ciupagę podhalańską, bo w przeciwieństwie do ciupag huculskich, mają wąski żeleziec, ułatwiający chwyt podczas korzystania z ciupagi jako podpory. I co? I gunwno kur*a. Wszędzie chińskie podróbki dla je*anych turystów. W całym zafajdanym Zakopcu nie mogłem znaleźć ciupagi. To jest ku*wa skandal. Prawie 500 km w śmierdzącym PKP i wszystko na nic.