Akurat dobra praktyka. Ja, odkąd porównałem ile wychodnego mają palacze, mniej więcej podobną ilość razy wychodzę podmuchać pompki czy przysiady (praca siedząca). Taka moja przerwa na papieroska.
A wyobraźcie sobie was, że taki samochód macie robić, który ma wszędzie stygmaty. Jesteście traktowani jak potencjalni złodzieje czy oszuści. Fajne uczucie?
Ale by dostał kopa i po kłopocie.