Kolegi żona zastrajkowała, 5 dni to trwało, więc zaprosił do sprzątania mieszkania zgrabne dziewczę zza wschodniej granicy w dość skąpym stroju. Żona wróciła z pracy, mąż w fotelu z koniaczkiem, "pani" na parapecie myła okna... się skończył strajk i już więcej strajkowania nie było.
Ta Pani ma fajny wyraz twarzy :-) niepokój w oczach straszny. W tej partii wszyscy są tacy jacyś dziwni...