Mam nadzieję, że PiS z perspektywy czasu okaże się najlepszą rzeczą, jaka przytrafiła się Polsce. Swego rodzaju kamień milowy, po przekroczeniu którego w Polsce nieodwołalnie nastąpią wielkie, pozytywne demokratyczne i światopoglądowe reformy, które odbudują i wzmocnią Polskę i raz na zawsze oddzielą Kościół od polityki i koryta. I choć po latach słowo PiS wciąż będzie budzić niesmak, to wielu historyków zgodzi się, że pozytywne zmiany mogłyby nigdy nie ujrzeć światła dziennego, gdyby nie mroczne czasy pato-pisu, po których nastał demokratyczny, światopoglądowy i gospodarczy świt. Amen
ej promowała Polskę. Siedziała za Szwedką i machała naszą flagą. Występ przemilczmy