Trudno o bardziej żenujący spektakl, jak „obrona” Jana Pawła II w wykonaniu polityków PiS. Za którą nie idzie żadna głębsza myśl, niż pragnienie zdobycia poklasku. I nadzieja, że ten przełoży się na wyborczy wynik. Szkoda, że partia Kaczyńskiego próbuje „zapisać” Jana Pawła II w szeregi PiS. W ten sposób zniszczą jeszcze jeden symbol, ważny dla Polaków. Nie mają wstydu.
Może lepiej nie....polscy katolicy nie przeżyli by nie tylko zapisanych tam danych o pe****lach ale zaistniała by konieczność jeszcze rozliczenia spraw związanych z wyłudzaniem ziemi, oszustwami spadkowymi, sprzedażą i handlem dziećmi a może i nawet organami.
Chyba że pomodlą się do panienki i stanie się cud ;-)