"Nowy wiceminister w rządzie PiS-u nie lubi Unii Europejskiej. Jego współpracownik Bartosz Sokołowski przedstawia się jako asystent posła, chociaż Adam Andruszkiewicz pod koniec listopada poinformował marszałka Sejmu, że już nie jest jego asystentem. Sam Bartosz Sokołowski to kandydat z list PiS-u w wyborach samorządowych." - tvn24.pl
PiSiaki duże i małe doskonale zdają sobie sprawę z tego co stanie się po ewentualnej przegranej Dudy. Dlatego przygotować się należy na Himalaje hipokryzji, szczucie, dziadków z Wehrmachtu, pranie rodzinnych brudów itp. Zrobią wszystko i nie cofną się przed żadnym ś**ństwem, uruchomią kościelną szczujnie w Toruniu i gdzie tyko będą mogli. Podejrzewam, że pieniądze na kampanię tak naprawdę, są nieograniczone.
Kiedy tego łysego de**la z obłąkanym wzrokiem ktoś w końcu odstrzeli?