W Warszawce to akurat słoiki są tak zlewaczałe z chęci bycia "postępowym" na siłę, że wystawienie orangutana przeciwko profesorowi byłoby dla Tuska wystarczające.
To nie plecaczek hicior. To Rutkowski hicior. Jakbym wyglądał jak on, ubierał się jak on to wstydziłbym się wyjść z domu.Co on ma we łbie, chłop sra kasą i robi z siebie błazna.Ale to jego bajka.
W Warszawce to akurat słoiki są tak zlewaczałe z chęci bycia "postępowym" na siłę, że wystawienie orangutana przeciwko profesorowi byłoby dla Tuska wystarczające.