Pieronek był takim samym klerykałem jak Jędraszewski, Gądecki czy Nycz. Różnica polegała na tym, że puszczał oko do tzw. katolewicy, że jest liberałem. Piana z pyska leciała Pieronkowi, gdy ktokolwiek wspomniał o minimalnym choćby ograniczeniu przywilejów Kościoła Kat.
Nikt nie jest zainteresowany ujawnieniem tej rozmowy. Ani ruskie, ani amerykanie, wszyscy mają w tym własny interes. Ale jak wszystko, i to kiedyś wypłynie.
"Małpa z brzytwą to chyba ktoś skrajnie niekompetentny, uważany za głupiego i potencjalnie niebezpieczny. Ten sugestywny obraz (małpa i brzytwa) służy co najmniej od kilku lat w publicystyce i wypowiedziach polityków do niezbyt pochlebnego wyrażania oceny zdarzeń i osób." - sjp.pwn.pl
A nie mógł wziąć nagrody i zaopiekować się lepiej matką? To tylko potwierdza tezę lobosa-81 poniżej.