Orzeł nawet nie musi s**ć. Jego gniazdo już dawno zostało zalane szambem przez sępy ze znakiem: PO, SLD, a przede wszystkim solidarność i nasz kochany kościółek.
to inny:
wiadoma para, znowu na wakacjach, mąż każe jej zamówić do pokoju 2 herbaty. Kempa dzwoni:
- hello, tu ti tu rum tu (zapis fonetyczny ;))
recepcja:
- taaaa... terefere XD
Ja też tak robię i kilka razy mnie to uratowało przed potrąceniem.