"Gdyby Orwell chciał pisać powieść poświęconą Polsce Kaczyńskiego i PiS, świat dostałby „Rok 1984” w wersji przaśnej i discopolowej. Mniej byłoby grozy, a więcej groteski, mniej komunizmu, a więcej komizmu, mniej zamo**yzmu, a więcej zażenowania" – pisze Tomasz Lis na łamach „Newsweeka”.(juz mozecie zaczac atakowac Tomasza Lisa, jak za czasow Stalina, to metoda aktywistow PiSu)
Jak to mówili Smoleń z Laskowikiem: od dnia się odbili i dno się oberwało. A jeszcze płacić za to każą.