Ludzie się plują że jak droga publiczna to każdy może jeździć. Otóż, ku**a, nie. Bo tak się składa że na drogach bez utwardzonej nawierzchni pewnych rzeczy robić nie wolno, chociażby jechać z taką prędkością że się za Tobą kurzy. Jest to traktowane tak samo jak wjechanie w kałużę i ochlapanie pieszego. Przygazówki i rycie drogi też nie są legalne. A poza tym, jakoś w poprzednich postach wszyscy wiecznie twierdzą że własność prywatna jest święta. Skoro uważacie że można strzelać do włamywacza, to na kogoś niszczącego mienie można zostawiać linki, bo w sumie sens jest ten sam.
ja bym zadzwonila na policje.stary oblesny babszczyl obraza.Mlodziez najgorsza smieja sie a gdyby to byla ich siostra matka...tragedia patologia!Jakie slownictwo ubogie,pani w laczkach bialych na czarne rajstopki zalozone.ogolnie gazem bym ja potraktowala.
No widać ,sprowokowana gimbaza w akcji.Na szczęście na języku widać ,że nie ma candida albicans-czyli popularnego grzyba