Może zacznijmy od tego, że dwa metry dalej jest biuro podróży. Wystarczyło grzecznie wejść, wyjaśnić sytuację i poprosić o udostępnienie toalety. Gdyby na chodniku odlał się piesek (może nawet i też chory), to zaraz ta sama zgraja hipokrytów zaczęłaby przeklinać właściciela. Siuśki to siuśki, a robienie chlewa z ulicy widać jest domeną także i innych ludzi.
Waśnie wypisz wymaluj jak Polacy np zajeżdzaja konie na drodze do morskiego oka , Bezmyślność to chyba nasza wspolna cecha z ciapatymi , mamy z nimi inne wspólne cechy rózni nas tylko kolor skóry.
nie zna warszawy i pomylił ulice szukając parady