Najlepszym snajperem w historii wojen jest Simo Hayha. Ten Fiński żołnierz podczas „Wojny Zimowej” (1939-1940) zastrzelił 505 żołnierzy Sowieckich !
Rosyjskie kolumny pancerne, bataliony a czasami całe dywizje, wpadały w pułapki zastawiane na wąskich leśnych drogach. W głębokim śniegu ukrywali się Fińscy snajperzy ,eliminujące kolejno oficerów i wszystkich którzy przejmowali po nich dowodzenie. Armia Czerwona traciła w ten sposób tysiące ludzi.
Simo Hayha nie korzystał z celownika optycznego. Uważał że luneta zdradza pozycje strzelca. Hayha używał fińskiej wersji kara
Liberian_Girl masz racje, ale nie sadzisz, ze to alarmujące zjawisko, skoro notuje się tak wiele przypadków? Z okresu mojej młodości nie przypominam sobie czegoś takiego. Postępująca ateizacja nie wychodzi nam w tym przypadku na dobre.
hahahah