Nienawidzę ukrów za Rzeź Wołyńską i za ich ambitny udział w Powstaniu Warszawskim , ale ta wstawka to ostra przesada. Macierewicz leci sobie w kulki z Putinem, podjudza go nasz wielki sojusznik NATO - brat SAM , zapewne za tę politykę Macierewicza wobec Rosji zapłacą zwykli Polacy. Ale gdyby doszło do konfliktu zbrojnego, to nie jestem do końca pewna, czy Robsonic chwyciłby za broń, czy najpewniej nie czmychnąłby na budowę do ościennego kraju. Oczywiście nie jako dezerter ! , tylko jako ... konspirant Polskiego Państwa Podziemnego, w randze oficerskiej
...próg wyborczy...