Nie wiem co złego ktoś widzi w wyjazdach na oazę. Sam byłem kilka razy i było naprawdę za*******e. Dużo dziewczyn w wieku zbliżonym do mojego, wędrówki po górach, żaden ksiądz mnie na kolana nie brał. Jedyny minus był taki że do apteki po gumki jak się chciało z jakąś dziewczyną pofiglować trzeba było zapieprzać 6 km na nogach.
W kościołach prawosławnych i ewangelickich ludzie się spowiadają przed samymi sobą, bez mówienia do księdza/popa, a w katolickim jest w formie rozmowy. Wymyślili to sobie biskupi by kontrolować i szantażować ludzi, jakiś czas temu się to przerodziło w chorą sytuację, gdzie się zdarzają przypadki że ksiądz albo wyjawia tajemnice spowiedzi i rozpowiada, albo w trakcie spowiedzi zboczony ksiądz wypytuje o szczegóły seksualne. Biorąc do tego różne machloje i zboczenia księży i biskupów, trudno zrozumieć czemu oni się dziwią że ludzie nie chodzą do kościoła i się odwracają od wiary.
W Polsce możliwy jedynie przewrót pajacowy.