Kto się sku...ł? Czy nie ci co odsądzali PiS od czci i wiary, bo chciał wetować unijne fundusze, którzy twierdzili, że te fundusze to nasze być albo nie być, którzy obiecywali, że jak tylko zostaną przyznane, to poprą ich ratyfikację, czy nie ci którzy zauważając szansę na zachwianie obozem władzy, postanowili tyłek sobie wytrzeć własnym słowem? Czy nie można być przeciwnikiem PiS bez tej całej ślepoty i zacietrzewienia i dostrzegać, że ci którzy mają ambicję zastąpić PiS u władzy, też pokazują nam, że nie są godni zaufania, bo z własnego słowa nie robią sobie nic.
Jakiego eteru ? Eter to mit