"Praktyki załatwiania przez polityków operacji i leczenia w rządowej klinice ujawnił podczas procesu dr. Mirosława G. sędzia Igor Tuleya (42 l.). Wyszło to na jaw, gdy agenci CBA podczas operacji specjalnej przeciwko kardiochirurgowi założyli podsłuch dyrektorowi szpitala Markowi Durlikowi. Nagminnie wydzwaniali do niego politycy wszystkich opcji i załatwiali leczenie swoim rodzinom oraz protegowanym. Jak jednak ujawnił sędzia Tuleya, w aktach sprawy nie znalazły się żadne informacje o dalszych losach tej afery." - onet.pl
No i dobrze , koniec tego dobrego, że resortowe dzieci maja się dobrze, że potomkowie I sekretarzy partyjnych i tych z wierchuszki na ludzkiej krzywdzie dorobili się, a to dobre. Kaczyński wie co robi, bo uderza twardą pałą w elektorat PO. Swoich nie skrzywdzi, a tu skończy się lewe finansowanie, oj Schetyna cienko będzie piszczał, cieniutko, jak d**a węża. Ciekawe za co kampanie zrobi Ryży jak tak szumnie zapowiada że wróci. Najpierw od jednego Kaczyńskiego dostał baty, teraz od drugiego zbierze cięgi.
Zawsze podziwiałem STASI, że udało im się umieścić swojego agenta na stanowisku Szefa Urzędu Ochrony Konstytucji RFN. Ale muszę docenić polską mafię której udało się umieścić Banasia na stanowisku szefa NIK.
Dlatego też część waloryzacji emerytury wolą wypłacać w postaci trzynastki. Nie dość, że dla oszołomków to dobry propagandowo temat do sprzedania to jeszcze waloryzację musiliby wypłacać co miesiąc, a tak jest szansa, że wielu do trzynastki nie dożyje.
lekarze poszli śladem ksiądzów