Stworzę Adama i Ewę, którzy będą bezmyślnymi de**lami i na ich wybiegu posadzę drzewo owocowe. Jak tylko Ewa zerwie owoc wypie#rdolę oboje z wybiegu. Powiem im żeby się rozmnażali i aby gatunek przetrwał siostry będą musiały rodzić dzieci swoim braciom. Potem będę im wypominał ten obs#rany owoc do końca świata i raz na jakiś czas będę mordował część populacji, a ci durnie będą powtarzali, że jestem miłosierny i litościwy. - syntetyczne streszczenie jednej z żydowskich bajeczek.
Lepszego stroju do wypożyczenia nie było? Serio? Co to koorwa jest za żenada?