★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Już tłumaczę. Otóż Unia ma pewne prawa, obowiązki i uprawnienia. I każdy kraj członkowski ma prawo oczekiwać, że Unia będzie zajmować się tymi sprawami, które nalezą do jej kompetencji. ustrój, sądownictwo, praworządność, itp nie leży w kompetencji Unii, więc Polski rząd słusznie nie pozwala na ingerencję. To tak jakby ogrodnik próbował decydować o kolorze farby na ścianie w mieszkaniu Pana. Po prostu nie. Są jednak też sprawy, którymi Unia powinna się zająć i ogłosić wspólne stanowisko krajów członkowskich, np. stanowisko w sprawach zagranicznych, typu terroryzm, dyktatura w Rosji, Białorusi.
Już tłumaczę. Otóż Unia ma pewne prawa, obowiązki i uprawnienia. I każdy kraj członkowski ma prawo oczekiwać, że Unia będzie zajmować się tymi sprawami, które nalezą do jej kompetencji. ustrój, sądownictwo, praworządność, itp nie leży w kompetencji Unii, więc Polski rząd słusznie nie pozwala na ingerencję. To tak jakby ogrodnik próbował decydować o kolorze farby na ścianie w mieszkaniu Pana. Po prostu nie. Są jednak też sprawy, którymi Unia powinna się zająć i ogłosić wspólne stanowisko krajów członkowskich, np. stanowisko w sprawach zagranicznych, typu terroryzm, dyktatura w Rosji, Białorusi.