jestem typowym wrogiem budżetu :) Nie piję i nie palę. Akcyzy na mnie nie ma żadnej. Nie kupuję srakfonóf i innych badziewi gdzie 23% to waty i podatki. Żyję na granicy bycia lumpem, skoro ja zapier*alam za 3000, a 2000 ma dostać kasta nierobów, to nie zapier*alam wcale. A ktoś zapyta a co ze szkołami, szpitalami? Nie mam prawa do ubezpieczenia więc nie moja sprawa bo płacę jak potrzebuję do lekarza. A szkoły? Ja się nie dam kupić za 370zł (500+ po podatku) żeby jakiemuś biednemu dziecku kazać w przyszłości zapiee***ać na nierobów. Ot takie tam.
Różne stworzenia są przystosowane do życia w inny sposób.
Koń pociągowy-do ciągnięcia ciężkich zaprzęgów dzięki potężnemu umięśnieniu (jeśli nie będzie ciągnął wozów/San na morskie Oko czy inne miejsce wyląduje w rzeźni a kolejny się nie urodzi). On to lubi bo do tego jest stworzony.
Inna kwestia jest odpowiednie traktowanie, stworzenie bezpiecznym i sprawdzalnych form utrzymania tych zwierząt. Których pewnie tam nikt nie przestrzega i to jest słabe a nie to że koń pociągowy ciągnie woz no komedia.
Krzyś?