Tuż przed I Wojną Światową, siły amerykańskie na Filipinach padały ofiarą ataków ze strony muzułmańskich ekstremistów. Generał Jack „Black Jack” Pershing wpadł na iście szatański pomysł zwalczania terroryzmu - na jego rozkaz 50 złapanych terrorystów przyprowadzono na plac celem rozstrzelania. Jednak cóż znaczy śmierć dla mudżahedina? Jako święty męczennik trafi do raju, a tam wiadomo - balangi i dziewice. Należało więc ukarać przeciwnika czymś gorszym niż śmierć... Na oczach skazańców zarżnięto dwie św***e (według muzułmanów zwierzęta te są nieczyste i należy unikać jakiego
Wyśmiewajcie się dalej, jak przyjda te od allaszka to batem naucza was w trzy dni klekać o 12-tej nawet w szabie i mo**a w kubeł bo do piachu psie ;)